Jak Dostać Po Nosie On-line
napisane przez Ewa, July 25, 2010
w Marketing Internetowy, Serwisy społecznościowe, Social media
Zacznijmy od tego, że żadne miejsce online nie jest od tego, aby brać się z kimkolwiek za bary. Pamiętaj, że cokolwiek napiszesz, opublikujesz online, zostanie tam już na zawsze.
1. Już od początku leżysz. Kiedy wdasz się w potyczkę/kłótnię/burdę online, nie koniecznie traktując to jako merytoryczną dyskusję, jesteś już na straconej pozycji. Pomyśl tylko. Czy kiedykolwiek zmieniłeś zdanie, bo ktoś nawrzeszczał, czy naubliżał Ci na forum? Może udało im się powstrzymać Cię od dalszej jatki, ale czy zmieniłeś zdanie?
2. Ekstrema. W momencie, gdy wymienisz komunistów, esbeków, Hitlera czy inne podobne słowa, i znowu już straciłeś.
3. Motywacja. Jednym z lepszych sposobów na utratę pozycji w dyskusji i przejście do jatki, jest powstrzymanie się od argumentów merytorycznych, a przejście do podejrzeń co kieruje drugą stroną i dlaczego ma takie, a nie inne poglądy. Bam! Leżysz!
4. Anonimowość – jest w niej coś, co wyzwala demony. Bądź anonimowy w dyskusji, a jestes od razu na słabszej pozycji.
5. Sprawiaj wrażenie, że wiesz wszystko, a na pewno już straciłeś pozycję w dyskusji, bo zawsze znajdzie się ktoś kto wie więcej.
A jak zrobić to lepiej?
Uśmiechnij się do nich, zaproponuj rozwiązanie, nawiąż kontakt, zasiej – tylko zasiej – niepewność pokazując kontrapunkt w odniesieniu do ich poglądów, pokaż się ze swojej najlepszej strony.
5 sposobów jak używać Twittera lub innych mikroblogów
napisane przez Ewa, February 23, 2009
w Marketing Internetowy, Serwisy społecznościowe
Twitter.com wymaga trochę znajomości angielskiego, ale są takie serwisy polskie jak blip.pl czy flaker.pl, które są dostępne całkowicie w języku polskim. Przewagą Twittera jest dostęp do najtęższych głów na świecie i do najnowszych światowych trendów.
Zaproponowane poniżej podejścia do budowania swojego wizerunku w serwisach społecznościowych można zastosować w dowolnie wybranym serwisie bez względu na używany język.
1. Jesteś samym zwykłym/niezwykłym sobą.
Występujesz wtedy pod własnym imieniem i nazwiskiem. I po prostu jesteś. Dzielisz się swoją wiedzą, zainteresowaniami, linkami, prowadzisz rozmowy, nawiązujesz kontakty. Tak jak ja robię to tutaj www.twitter.com/EwaSzulc czy www.twitter.com/YokoOno
2. Jesteś tym, kim chcesz się stać.
Możesz używać Twittera pod przybraną lub lekko stuningowaną tożsamością. Nie ma w tym nic zakazanego jak można na pozór przypuszczać – to jedynie sposób na budowanie swojego wizerunku jako osoby, którą chcesz zostać. Przykładem może być osoba, która pracuje na etacie jako specjalista od logistyki, a po pracy pisze książki kryminalne. Czy powinna budować swoją tożsamość jako specjalisty od logistyki skoro chce w jak najbliższej przyszłości zająć się tylko pisaniem książek? Nie.
Budujesz swój wizerunek w kierunku, w jakim chcesz się rozwijać. Ponieważ bez względu na powody, twoim celem jest pójście w innym kierunku i dokonanie zmian w swoim życiu.
3. Twittowanie korporacyjne.
Piszesz o wartościach i historii marki. Wszystkie twoje wpisy są ściśle związane ze strategią marki. Nie ma tu miejsca na osobiste wycieczki, własne zainteresowania itd. Wszystkie wpisy są ściśle kontrolowane przez firmę. Możesz występować jako rzecznik prasowy czy pod nazwą marki
4. Jesteś robotem.
Nie jesteś człowiekiem, twittujesz jako robot np. http://twitter.com/gazeta_wyborcza
5. Jesteś nieżyjącym bohaterem, postacią historyczną.
Chociaż brzmi to bezsensownie, to jednak i takie przypadki się zdarzają. W polskim Twitterze jeszcze chyba nie, ale w angielskojęzycznym jak najbardziej.
Jeśli masz jeszcze inne pomysły, chętnie ich wysłucham – dołącz się do mnie na www.twitter.com/EwaSzulc.
Twitter Power czyli czy warto używać
napisane przez Ewa, January 8, 2009
w Marketing Internetowy, Serwisy społecznościowe
Słyszę różne teorie na temat Twittera wygłaszane przez tzw. znawców i aż żal myśleć, że inni w to uwierzą. Ostatnia przeczytana teoria: „Twitter jest po to, aby słuchać mądrych ludzi”. No nie wiem.
A gdzie tu wiara we własną mądrość i we własną siłę? Takie teorie wygłaszają typowi konsumenci Internetu. Mając małą firmę, wcześniej czy później następuje konieczność włączenia działań internetowych do działań marketingowych. A umiejętne, samodzielne używanie serwisów społecznościowych, a Twitter do nich należy, bezpośrednio przekłada się na wzrost ruchu na stronie www i wzrost obrotów.
Używam Twittera od ponad roku i jako efekt w ciągu 2 tygodni, ilość wizyt na mojej stronie wzrosła o ponad 112% – czyż nie jest to powód do radości?
Jaki budżet należałoby przeznaczyć na reklamę w Internecie, aby uzyskać taki efekt?
A Twitter dał mi to za cenę czasu, jaki poświęciłam na naukę.
Zdecydowanie polecam włączyć serwisy społecznościowe do strategii marketingowej.
A przy okazji można nawiązać ciekawe zawodowe znajomości ;)

